Wpisy otagowane tagami: suknia ślubna retro

The wedding dress of my dreams. Part 1.

Moja wymarzona suknia. Część 1.
Dokumenty wizowe złożyliśmy stosunkowo niedawno i tak naprawdę to, co mamy już upatrzone bądź też zaplanowane jest w dużej mierze dziełem przypadku.Od czego mogłam zacząć?? Oczywiście od sukienki!! Siedząc wygodnie przed laptopem mogłam rozpocząć poszukiwania tej idealnej. Długi czas pracowałam jako stylistka sesji zdjęciowych i posiadałam sukienki ślubne i byłam już “opatrzona” z różnymi fasonami sukienek i mniej więcej wiedziałam czego szukam.W pewnym momencie wszystkie wydawały mi się takie same i już myślałam,że nic nie znajdę. Po długich poszukiwaniach znalazłam 3, które odpowiadałyby mi, ale nie do końca.

Pierwsza – sukienka zaprojektowana przez Verę Wang. Prawie dokładnie to, o co mi chodzi!! Dół skromny, zwiewny, bez świecącej satyny i atłasu. Jednak ma swoje wady: jest niedostępna ( a jeśli już bym ją gdzieś znalazła to kosztowała by więcej niż mój budżet) oraz nie do końca odpowiada mi góra. Ta zakładka na piersiach jakoś mi nie pasuje. Więc musiałabym znaleźć dobrą krawcową i wymyślić co z tą górą.

Druga – znalazłam kiedyś na jakimś forum. Jest dostępna również na ebay. Sukienka krótka ( pewnie tak do pół łydki) troszkę retro. Też prawie ideał, bo długo, długo chciałam iść w krótkiej sukience do ślubu. Nie mogłam jednak nigdzie znaleźć jej zdjęcia od przodu by zobaczyć jak się układa. Zastanawiałam się też jak ja się będę w niej czuła. Prawdopodobnie musiałaby mieć halkę z kilku warstw tiulu pod spodem i była by dość mocno rozkloszowana. A nie chcę i nigdy nie chciałam mocno rozkloszowanej sukienki.
Trzecia – przepiękna, koronkowa również z ebay. Ta odpadła dość szybko – zbyt strojna jak na małą i skromną uroczystość. Zbyt duże wcięcie w dekoldzie i na plecach. Musiałabym mieć coś na to do kościoła, a myśl o  bolerku skutecznie mnie zniechęciła.
W końcu jednak znalazłam najpiękniejszą, wymarzoną…. ale to w kolejnej części :)

~Moni

The wedding dress of my dreams. Part 1.

Are papers are all iin now comes the waiting. And the planning has started.

So what should I start with?? Of course the dress!! Sitting very very comfortably in front of my laptop I started looking for a wedding dress, more specifically I was looking for “the one”! On a side note, I worked as a stylist for a number of years and I owned some wedding dresses so I knew what I was looking for and what I wanted.

At one point in my searching they all started to look the same and I started thinking that I would never fine one. After loooong hours of searching I found 3 that I could live with, but just wasn’t 100% happy.

The first was a Vera Wang creation. Almost exactly what I wanted. The bottom was simple flowy without sparkly satin, but it had its flaws. I found a picture on the internet, but I couldn’t find it for sale anywhere. (and if I did find it, it would be way out of my price range) And the top of the dress didn’t really sit well with me. Would have to find a good seamstress to do something with it.

The second I found on some forum, later found it on eBay. The dress is just about to the ankles and it a little bit retro. Again almost perfect, because for a very very long time I wanted to go in a shorter then usual wedding dress. I could not find a picture of it from the front to see how it flows. I also wondered how I’m going to feel in it. I would have to have something underneath, maybe some tulle netting. But I never wanted a puffy dress.

The third was gorgeous lacy and also on ebay, but it was “out” pretty quick. It happened to be to fancy for our modest wedding and reception. Also I was cut way to low in the front and the back. And the though of wearing something on top like a sweater or a jacket turned me off.

I finally found the one… but that’s in the next part :)

~Moni

Kategorie: Uncategorized | Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Blog na WordPress.com. The Adventure Journal Theme. Autor motywu: Contexture International.

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.